dla kupujących

Używane czy nowe – jakie mieszkanie wybrać?

Wybór lokali mieszkalnych na rynku jest bardzo duży. Każdy kto myśli o zakupie mieszkania rozważa jakie mieszkanie kupić, używane czy nowe. Nowe, od dewelopera, używane, z rynku wtórnego. A jeśli rynek wtórny – to w bloku, kamienicy czy może apartamentowcu?

Rynek pierwotny.

Niewątpliwą zaletą mieszkania od dewelopera jest to, że jest nowe. Budowane z wykorzystaniem nowoczesnych technologii i materiałów, energooszczędne. Mieszkania te dopasowane są do współczesnych potrzeb mieszkaniowych – zarówno pod względem metraży, liczby, wielkości, jak i funkcji pomieszczeń. Najczęściej są położone na zamkniętych, monitorowanych osiedlach, z odpowiednią liczbą miejsc parkingowych, placami zabaw, zaaranżowaną zielenią, wewnętrznym patio, rowerowniami czy wózkowniami. Bloki są estetyczne, ładnie wykończone, mają reprezentacyjne korytarze, windy (często nawet w niskich blokach).

Jeśli chcemy kupić mieszkanie w konkretnej lokalizacji może się jednak okazać, że wybór dostępnych mieszkań jest niewielki albo nawet nie są w ogóle dostępne. Dodatkowo, do takiego mieszkania nie wprowadzimy się od razu po zakupie. Trzeba je wykończyć, a w wielu przypadkach poczekać kilka, a nawet kilkanaście miesięcy na dokończenie budowy. Oczywiście można czekać aż budynki zostaną ukończone i wtedy podjąć decyzję o zakupie. Musimy jednak liczyć się z tym, że wybrane mieszkanie nie będzie już dostępne. Ktoś nas uprzedzi, a propozycje, które pozostaną do sprzedaży mogą nie spełniać naszych oczekiwań.

Decydując się na zakup mieszkania od dewelopera w fazie budowy, swoją decyzję musimy oprzeć na naszej wyobraźni popartej makietami, planami, rysunkami czy wizualizacjami. Fizycznie go nie obejrzymy. Deweloperzy zazwyczaj też budują osiedle etapami. Zanim nie zostaną wszystkie ukończone będziemy sąsiadować z placem budowy, narażeni np. na hałas. Kolejną kwestią są koszty. Oprócz ceny mieszkania jaką zapłacimy deweloperowi musimy doliczyć dodatkowe wydatki, jak zakup miejsca parkingowego czy komórki lokatorskiej, ale też przede wszystkim wydatki na wykończenie lokalu – położenie podłóg, urządzenie łazienki czy kuchni. Bez tego nie da się tam zamieszkać! Ale jest też dobra strona “kosztów” – przy zakupie mieszkania z rynku pierwotnego nie zapłacimy podatku PCC, który na rynku wtórnym wynosi aż 2% ceny mieszkania. Czyli kupując mieszkanie za 400.000 zł w kieszeni pozostawimy 8.000 zł.

Rynek wtórny.

Mieszkania z rynku wtórnego są najczęściej możliwe do wprowadzenia się od razu – bo przecież ktoś tam wcześniej mieszkał. Oczywiście można je wyremontować, a przynajmniej odświeżyć, ale najczęściej nie są to wydatki bezwzględnie konieczne do wprowadzenia się. W przypadku ograniczonego budżetu modernizację możemy przeprowadzać sukcesywnie. Te mieszkania są też najczęściej gotowe do przejęcia w krótkim terminie. Ktoś, kto je sprzedaje ma swój pomysł na życie i łatwiej może zaakceptować szybką wyprowadzkę.

Poszukując mieszkania w określonej lokalizacji zazwyczaj na rynku wtórnym mamy do czynienia z większym wyborem, a i ceny możliwe są do negocjacji w szerszym spektrum niż od dewelopera. Mankamentem jest to, że trudno jest znaleźć mieszkanie urządzone idealnie w naszym guście. Zawsze jest coś, co mniej nam się podoba, co chcielibyśmy zmienić. Starsze mieszkania nie zawsze mają parkingi lub garaże, a na trzecie lub czwarte piętro będziemy musieli docierać schodami. 

Z drugiej strony jest mniej niespodzianek. Dokładnie widzimy co kupujemy. Możemy też wcześniej poznać sąsiadów. Natomiast starsze budownictwo często nie odzwierciedla naszych potrzeb – w mieszkaniach są małe pomieszczenia, niefunkcjonalne łazienki czy kuchnie, przechodnie pokoje, brak jest miejsc na duże szafy czy łóżka. Dziś jesteśmy bardziej wybredni niż w latach 60-tych czy 80-tych, kiedy sukcesem było zdobycie jakiegokolwiek własnego mieszkania, a ówczesne budownictwo nastawione było na maksymalizację zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych. O takie detale jak estetyka czy funkcjonalność nie dbano. Pomocny może być tutaj architekt, który podpowie jakie rozwiązania i modyfikacje wprowadzić, aby usprawnić nieergonomiczną przestrzeń życiową.

Kupując lokal na rynku wtórnym, oprócz oceny wizualnej samego mieszkania należy także zwracać uwagę na stan techniczny budynku, instalacje, przeprowadzone i planowane remonty, ocieplenie budynku, koszty związane z eksploatacją mieszkania, które będziemy ponosić. Kupując mieszkanie w starszych budynkach zazwyczaj nie opłacamy co miesiąc ochrony osiedla czy portiera, lecz w to miejsce pojawia się koszt remontów budynku czy wyższe wydatki związane z comiesięczną eksploatacją lokalu.

Na rynku dostępne są też kilkuletnie mieszkania w blokach i apartamentowcach, wykończone w nowoczesnym standardzie, gotowe do wprowadzenia się. Jedyną ich “wadą” jest cena. W ostatnich latach ceny mieszkań uległy redukcji, więc osoby sprzedające najczęściej kupowały je kilka lat temu po wyższych stawkach niż dziś oferują deweloperzy i są niechętne do realizacji dużej straty. Sprzedający ponieśli też niemałe wydatki na ich wykończenie. Wartość mieszkania uzupełniają też trwałe zabudowy, jak kuchnie czy szafy, idealnie dopasowane do przestrzeni. Ale tu też wiemy, co kupujemy. Jeśli miały się pojawić jakiekolwiek mankamenty – są już najczęściej naprawione, a ceny zawsze są możliwe do negocjacji.

 

Dlatego podejmując decyzję o tym, jakie mieszkanie chcemy kupić należy rozważyć wszystko w kontekście naszego budżetu i czasu jaki mamy na wprowadzenie się, a następnie poszukać najbardziej korzystnych rozwiązań uwzględniających relacje jakości do ceny.

Używane czy nowe – jakie mieszkanie wybrać?. [AS] 21-03-2016

Podziel się:

Obserwuj mnie:

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *