Jak nie dać się oszukać przy wynajmie

Jak nie dać się oszukać przy wynajmie
Okres od lipca do września to typowy sezon najmu.

Zmiany miejsca zamieszkania, także te zawodowe, wiele osób stara się zaplanować na okres wakacyjny. Bo po pierwsze jest zazwyczaj trochę więcej czasu, łatwiej o dni wolne w pracy, a po drugie wygodniej jest, aby dzieci nie zmieniały szkoły w trakcie roku szkolnego. Równocześnie w tym czasie na rynku pojawiają się osoby studiujące, zarówno rozpoczynające studia w nowym mieście, jak i studenci wyższych lat, ale zmieniający lokum ze względu na rozpad paczki lub uczucie, które sprawia, że chcą zamieszkać z partnerem zamiast w grupie przyjaciół.

Duże zapotrzebowanie na najem powoduje, że dobre oferty szybko znikają, a pojawiają się, można by rzec tradycyjnie w tym okresie, różnego rodzaju oszuści i naciągacze, żerujący na nieświadomości, ufności i presji czasu. Najczęściej ofiarami są osoby szukające lokum po raz pierwszy, mające małe rozeznanie, zarówno w rynku, jak i zasadach, którymi powinny się kierować. Poniżej przedstawiamy kilka wskazówek na temat jak nie dać się oszukać przy wynajmie.

Na każdym rynku ceny najmu są inne, warto zapoznać się z typowymi kosztami, aby uniknąć rozczarowania.

Przeciętne ceny dla danej lokalizacji, podawane często w przedziale od do za metr kwadratowy wynajmowanej powierzchni, można znaleźć m.in. w internecie czy lokalnej prasie. Wcześniejsze zorientowanie się w cenach pozwoli na lepsze doprecyzowanie kryteriów poszukiwanego lokum oraz pomoże nie przepłacić. Umowy najmu zazwyczaj zawierane są co najmniej na rok – jeśli zdecydujemy się wynająć zbyt drogo, nie będziemy mogli przez ten czas naprawić swojego błędu. Ceny w jednym mieście mogą się różnić, i to znacząco, ze względu na lokalizację. Jeśli komunikacja jest dobra, możemy poszukać mieszkania w bardziej oddalonej od centrum dzielnicy – oszczędzimy na tym sporo pieniędzy.
Nie miejmy złudzeń, oferta znacznie tańsza niż pozostałe nie może być prawdziwa. Czasem kryje się pod tym wyłudzacz adresów e-mail, który będzie przez kolejne lata spamował nasze skrzynki, a czasem, co gorsza – wyłudzacz pieniędzy. Trzeba być w takiej sytuacji bardzo ostrożnym, aby nie popaść w kłopoty.
Oferty mieszkań na wynajem są dostępne m.in. w internecie, na portalach ogłoszeniowych. Nie płaćmy za adresy ofert, bo choć kwota jest zazwyczaj niewielka 100 – 300 zł, to jest wielce prawdopodobne, że żadna z pozycji, jaką otrzymamy nie będzie już aktualna.

Nie należy podejmować ostatecznej decyzji przed obejrzeniem mieszkania.

Zdjęcia i opisy nigdy nie oddają 100%. W najlepszym przypadku możemy być zaskoczeni złym stanem łazienki (której nie było na zdjęciach) czy ogromnym hałasem. Może się też okazać, że …. mieszkanie nie istnieje lub należy do kogoś innego, a my wpłaciliśmy kaucję (lub nawet 2-3 czynsze “z góry”) oszustowi.
Kiedy obejrzymy mieszkanie i zdecydujemy się je wynająć to koniecznie należy sprawdzić czy osoba, która podaje się za właściciela jest nim faktycznie. Sprawdzenie jego tożsamości na podstawie okazanego dokumentu oraz księgi wieczystej nieruchomości zajmie kilka chwil, a pozwoli wyeliminować sytuację, w której ktoś próbuje wynająć nie swoje mieszkanie. W przypadku gdy nieruchomość ma kilku współwłaścicieli – jeśli nie są obecni, powinny być okazane pełnomocnictwa lub przynajmniej ich zgody na wynajem.

Wszystkie szczegóły dotyczące warunków najmu – jak wysokość czynszu, kaucja, dodatkowe opłaty, terminy płatności, czas trwania umowy itp. określa umowa najmu.

Zawarcie jej na piśmie i dokładne zapoznanie się z treścią dokumentu przed jej podpisaniem pozwoli w przyszłości uniknąć wielu zaskakujących sytuacji i nieporozumień. Ustalenia ustne mają to do siebie, że trudno jest dowieść jak dokładnie miało być. A pamięć bywa zawodna.
Stan mieszkania na moment objęcia go przez najemców, jak również stany liczników, są zazwyczaj uwzględniane w protokole zdawczo-odbiorczym. Warto zadbać, aby został on sporządzony i był precyzyjny. Należy tam zaznaczyć wszystkie uszkodzenia w mieszkaniu i wyspecyfikować pozostawione wyposażenie. Będzie on podstawą do końcowego rozliczenia przy zdaniu mieszkania i rozliczenia kaucji. Zbyt ogólnikowo sporządzony protokół lub jego brak może spowodować, że właściciel będzie chciał nas obciążyć za uszkodzenia, których nie byliśmy sprawcami.
Ważne jest też co wynajmujemy – cały lokal czy pokoje w mieszkaniu. W tym drugim przypadku, nie mamy wpływu na współlokatorów. Trudne, imprezowe, wścibskie lub głośne towarzystwo może uprzykrzyć nam mieszkanie, a ze względu na czas trwania umowy – będziemy musieli się męczyć przez wiele miesięcy.

Sporo ofert mieszkań na wynajem wystawionych na rynek oferowanych jest przez agencje nieruchomości.

W części przypadków nie wiąże się to z dodatkowymi kosztami (kiedy biuro reprezentuje wyłącznie właściciela nieruchomości), a w części wiąże się to z zapłatą prowizji agencyjnej, kiedy zdecydujemy się na wynajem. Takie prowizje zazwyczaj są na poziomie wysokości 50%-100% miesięcznego czynszu. Można też zlecić agencji wyszukanie mieszkania pod nasze potrzeby. Taka współpraca z biurem nieruchomości wiąże się z dodatkowym kosztem, ale dzięki rozeznaniu w rynku agenci znajdą nam mieszkanie szybciej i często pomogą wynegocjować niższą stawkę czynszu. Sprawdzą też dokumenty właścicieli i nieruchomości, a także doradzą w kwestii umowy najmu i protokołu zdawczo-odbiorczego, co zwiększy bezpieczeństwo wynajmu.

[AS] 25-07-2017 –  Jak nie dać się oszukać przy wynajmie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *